Wróciłyśmy z obozu - niewyspane, ale szczęśliwe ! Wszystkie będziemy tęsknić za wartami nocnymi, musztrami, zajęciami, warsztatami, za bieganiem po lesie z dziką przyjemnością niczym dzikusy, za przyjaciółmi, apelami, namiotami i naszą kanadyjką i wszystkim co jest związanie z tegorocznym obozem. Te dwa tygodnie razem w lesie i Krakowie połączyło nas jeszcze większą przyjaźnią nich dotychczas, bardzo się ze sobą zżyłyśmy. Na obozie zmieniła się też zastępowa, a funkcję tę objęła dotychczasowa podzastępowa Diana. Wspomnienia z tego obozu zostaną nam na baaardzo baaaardzo długo .